Strona główna Na luzie

Historyjki

Piszemy historyjki

Raz babcia szła ze sklepu z bułeczkami

-O nie upuściłam bułeczki!

-Pomogę pani.

-Nie stary dziadu

-Jak pani może tak do mnie mówić mam dopiero 40 lat

-A wygląda pan na 90 lat po tej siwej brodzie

-Zafarbowałem ją

-jesteś babka bo się farbujesz

-Bo zaraz wezwę policje bo taka starucha mnie wyzywa

Bułeczki zostały przejechane przez tir

- O nie ! Moje bułeczki! Masz ty stary śmierdzący dziadzie

Babcia tłukła torebką po głowie tego pana

-a masz stary pedałisto

- i jeszcze raz

-a masz stara babko !

Babci wyleciała sztuczna szczęki

-Jak mogłeś!

-O nie moje zęby pod tirem! O nieeeee. Łehehehejak będę jadła!.

-Przepraszam najmocnej!

-Ty ty ty stary! Wariat!

Panu udało się uciec


Piszcie własne historyjki , oczywiście takie ciekawe i zabawne zdobędą parę uśmiechów :)


Zawsze przestrzegaj zasad forum

Zawsze słuchaj Asi ona zawsze ma racje

Przestrzegaj zasad albo on cię dopadnie!

Komentarz

  • Tytuł "Leopold znowu gra"

    -Nie no w szkole kolejna 1!

    -Znowu to wszystko tu leży!!! (Strąca kasety)

    - W co by tu sy pograć?

    - W co!

    - Już wiem! W goodgame empire!!!

    -Odpalaj się złomie!

    (Na ekranie blue scren)

    A zawsze mam takiego pecha!! (Wali w klawiaturę)

    -Dobrze już wszystko dobrze

    -Leopold opanuj się! Myśl pozytywnie

    -Ok włącza się.

    Szaleństwo Leopolda śpiewa: włącza się włącza się włącza się (Pokazuje się gren scren)

    -AAAAA dlaczego tylko ja mam takiego pecha aachca !!! (Bije w klawiaturę)

    -Ok włącza się odpalamy Internet.

    -CcCcCo  jak to co to za nawiedzony komputer!

    -Jest 2 w nocy  chyba Studio Empire śpi sobie kiedy ja gracz chce zagrać w  ich  jedną zamkową gre!

    -Cóż  zagram obie W Nicha.

    -Odpal się!!!

    Pokazuje się miś z nifa

    - Jeaaaaaaaaaaaaa!!!!!! Jestem najleprzy

    - Będę grać będę grać będę grać będę grać! (Nagle na ekranie wyskakuje wiedźma z wielkim wrzaskiem

    Leopold ucieka pod łóżko

    Idę spać!

    Zawsze przestrzegaj zasad forum

    Zawsze słuchaj Asi ona zawsze ma racje

    Przestrzegaj zasad albo on cię dopadnie!

  • Historyjka pt. "Królewski zamek upada"

    W największym zamku w królestwie Empire gdzie najwięcej chwały i wojska dużo klejnotów lecz tu się wydarzy pewien myk który wszystko to zmieni.

    W zamku stolicy Black Dream (Spalili kiedyś tą stolice)


    -Ogłaszam zemstę na tych niegodziwcach!

    -Jak panie oni mają strasznie dużo armii a to gigantyczny zamek!

    Cóż. Zwołać całą koalicje Black drem aby zgasili mam stolicę i popracujemy nad planem uderzenia.

    (Po ugaszeniu stolicy)

    -Uff dużo tego było ale się dało. Tak zaczynamy ile mamy razem wojska?

    Mniej więcej 100 tysięcy.

    To za mało! Zwołać mi tu dyplomatę Piastów!

    -Witam panię

    -Możemy zawrzeć sojusz na pokonanie królewskich?

    -Przekażę propozycję do Werdka.

    10 dni później

    -Cóż panie Werdek się nie zgadza ponieważ nie chce tracić armi.

    -Ja mu stratuje armie jak nam nie pomoże!

    -Leć do Chiry jazda!

    2 miesiące później

    -Dlaczego to tyle trwało!

    -Bo Chira była zajęta budowaniem swojego gigantycznego pomniku

    -Zgodziła się?

    - C C uż pppppanie ona się nie zgodziła jak Werdek.

    Co to ma znaczyć!

    -Stratuje im wszystkie armię mają pomóc!!!!!!!!!!

    -Idę to Werdasa go przekonać jak nie to zrobię mu taki cyrk że zobaczy złamany miecz na jego tronie!

    W zamku Werdka

    -Słuchaj kawalarz zapłacę ci 1000 złota jak nam pomożesz.

    -Nie    10000000 k  jak nie zapłacisz to nie pomogę

    - Ok 1000 k rubli?

    -Nie albo  10000000 k złota alko 100000 k rubli jak to i to to wezwę cały sojusz.

    -Dobra masz to i to.

    -Dzięki

    Po zwołaniu całej kampanii

    -Wciąż mamy za mało armii.

    -Jak to!

    -Aby wygrać zwiążmy pakt z EMIGRANTAMI  I Polishe Dragons  to te sojusze w których był Mateusz.

    -Dobra ślij do nich , a i wyślij szybkie konie nie chce mi się czekać

    2 dni później

    -Arz 2 dni!

    - Konie nam się męczą

    -Dobra mało ważne zgodzili się?

    -Tak

    -Ile teraz wspólnie mamy armii?

    -Jakieś 600 k

    -Za mało!

    Weźmy pakt z koalicją Nimaghse of Empire

    -Dobra

    Nie całe 3 godziny

    -Mamy ich?

    -Mamy

    -Zwołaj całą mapę empire niech ten łajdak się podda durny zamek królewski bo zmiotę go w popiół!

    za 4 lata gdy całą mapa Empire była z Black Dream zaplanowali atak

    -Jea cała mapa na królewski łatwizna wygramy to w 1 minutę

    - Niech Emigranci idą na tyły

    -Jednak walka okazała się trudna

    -Kolejna fala złamana!

    -Panie to samobójstwo! Wycofaj armię!

    -Nie! Walczymy do ostatniego wojaka! Mamy jeszcze 1000 fal po 1000 k wojska!

    -Brama rozbita! Do środka wbić miecz w tron króla!

    Zamek został ograbiony i spalony łupy były wspaniałe.

    -Wybuduje własną nową stolicę!

    -Nie! podziel łupy!

    Każdy dostał po 100 k wszystkiego.

    Koniec


    Zawsze przestrzegaj zasad forum

    Zawsze słuchaj Asi ona zawsze ma racje

    Przestrzegaj zasad albo on cię dopadnie!

  • "Smutna wiadomość"

    Żył raz sobie rycerz Zdzicho. Miał bogatą rodzinę i miał same zbroje z klejnotów. Jednak czasami są trudne chwile WOJNA. Zamek był zagrożony

    -Co za cymbał wypowiedział nam wojnę.

    -Chyba Grimber ten zarozumiały grubas.

    -Zabije go moim mieczykiem.

    -O jadą

    -Zaraz się zabiorę do walki

    Nadjechała 1 wieża oblężnicza

    -Ej ty rycerzyk poddaj się

    -Zamknij się plugawy misiu.

    -Skoro tak to proszę bardzo!!!!!!

    -Masz plugawy i spadaj z tych murów.

    -AAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!!!!!!

    10 dni później bitwa trwała

    -Jestem wykończony

    -Jeszcze raz katapultą w bramę może pęknie!

    -Udało się pękła!

    -O nie!!!!!

    -Ruszam na pomoc królestwu!

    Rycerz tak dzielnie walczył , że spotkał się z Grindberem.

    -Walcz misiu!

    -Ała jesteś dobry! 

    Zawsze przestrzegaj zasad forum

    Zawsze słuchaj Asi ona zawsze ma racje

    Przestrzegaj zasad albo on cię dopadnie!

  • MateuszHero1 (PL1)MateuszHero1 (PL1) Posty: 601
    edytowano 03.03.2016

    Opowiastka Kolejna przygoda  babką"

    Babka idzie ze sklepu z bułeczkami

    -Mój Zdzicho się ucieszy!

    -O nie moje bułeczki!

    -Pomogę

    -Spadaj!

    -Proszę pani!

    -Nie!

    -Ała!

    -Auaa pan zwariował starą kobietę bić!

    -AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA moja szczęka!!

    -W mordę stara!

    -Ahahahaaaa

    Boli!

    -W ryj!

    -Niech pan przestanie!!!!!

    -Moja spódnica podarta!

    -Moje majtki!

    -do ŚCIEKÓW!

    -Nieeeeehehe!

    PLUM!

    -Jak ten zgred mi to zrobił!

    -Krokodyl!

    -Baahababa

    -Nieee nie odgryzaj nogi nieeeeeeeee

    -Ham ham


    Babka została zjedzona ;(

    Zawsze przestrzegaj zasad forum

    Zawsze słuchaj Asi ona zawsze ma racje

    Przestrzegaj zasad albo on cię dopadnie!

  • Był raz sobie Mateuszhero1

    -Dostałem spam na tą historyjkę!

    Mateusz się wkurzył i pobiegł skoczyć z 9 piętra bo był zdenerwowany.

    -Kox się odezwał na forum i powiedział "Ja ci dałem spam"

    -Mateusz mu odpowiedział: Usuń albo nie ręczę za siebie"

    Kox usunął


    PS: Kox nie wlepiaj spamu jak zobaczysz coś głupiego i tak nie reaguje już gdybym nawet miał 100000 spamu

    z historyjek (Tego wątku ) to nie zareaguje sam napisz historię.

    Zawsze przestrzegaj zasad forum

    Zawsze słuchaj Asi ona zawsze ma racje

    Przestrzegaj zasad albo on cię dopadnie!

  • Minecraft po polsku kilka części


    Był raz sobie człowiek imieniem Dark Shell

    -Jestem jedyny na tej wyspie! Tam jest jakiś dom!

    -Hej jest tam ktoś

    Pokazuje się Mamczorek (Dawny kolega Dark Shella)

    -Dark?

    -Mamczok?

    -Dark to ty!

    -Mógł byś mi pomóc?

    -W czym?

    -Muszę mieć jakieś schronienie przed Kroksami(Roboty)

    -Zamieszkaj u mnie

    -Nie,nie mogę

    -Dlaczego

    -Twój dom jest za mały rozbudujemy go

    Pewnej nocy obudzili się gdzie indziej

    -Gdzie my jesteśmy?

    AAAAAAA pomocy!

    -Mamczo?

    AAA nikt nie wie gdzie jesteśmy!

    Dark lekko uderza Mamczoka

    -O już mi lepiej

    -Musimy się dowiedzieć gdzie jesteśmy

    Patrz tu są jakieś skrzynie , otworzę

    -Miecz!

    -Jedzenie woda

    -I 1000 bloków kamienia

    To część 1 wkrótce pojawią się kolejne jeśli opowieść ci się spodobała nie zapomnij dać like

    Zawsze przestrzegaj zasad forum

    Zawsze słuchaj Asi ona zawsze ma racje

    Przestrzegaj zasad albo on cię dopadnie!

  • ptr1 (PL1)ptr1 (PL1) PL1 Posty: 799
    MateuszHero1 (PL1) powiedział(a):

    Minecraft po polsku kilka części


    Był raz sobie człowiek imieniem Dark Shell

    -Jestem jedyny na tej wyspie! Tam jest jakiś dom!

    -Hej jest tam ktoś

    Pokazuje się Mamczorek (Dawny kolega Dark Shella)

    -Dark?

    -Mamczok?

    -Dark to ty!

    -Mógł byś mi pomóc?

    -W czym?

    -Muszę mieć jakieś schronienie przed Kroksami(Roboty)

    -Zamieszkaj u mnie

    -Nie,nie mogę

    -Dlaczego

    -Twój dom jest za mały rozbudujemy go

    Pewnej nocy obudzili się gdzie indziej

    -Gdzie my jesteśmy?

    AAAAAAA pomocy!

    -Mamczo?

    AAA nikt nie wie gdzie jesteśmy!

    Dark lekko uderza Mamczoka

    -O już mi lepiej

    -Musimy się dowiedzieć gdzie jesteśmy

    Patrz tu są jakieś skrzynie , otworzę

    -Miecz!

    -Jedzenie woda

    -I 1000 bloków kamienia

    To część 1 wkrótce pojawią się kolejne jeśli opowieść ci się spodobała nie zapomnij dać like

    Który z nich to ty?
    Nick: ptr1
    Poziom: 23
    Honor 768
    Tytuł: baronet
    Sojusz: czerwono-czarni.
    Gram już drugi raz :) Trzymam się zasady, że mój drugi sojusz jest moim ostatnim.
  • A sam nw mogę być Dark bo to był bohater główny a ty możesz być I - packiem który się pojawi niedługo.

    Sory , że niektórzy czekają ale nie mam na to na razie czasu :( Obiecuje , że nie długo pojawi się 2 część

    Zawsze przestrzegaj zasad forum

    Zawsze słuchaj Asi ona zawsze ma racje

    Przestrzegaj zasad albo on cię dopadnie!

  • Dobra już zacznę :)

    Gdy nasi bohaterowie chcieli z tamtąd wyjść zobaczyli jeszcze 1 skrzynię. Była w niej książka , a tam był list.

    -Mamczok słuchaj!

    -Dobra

    -My was uratowaliśmy , jesteśmy świniocośami czyli zmutowanymi świnio-ludźmi , uratowaliśmy was przed kroksami czyli tymi robotami.

    Po tum nasi bohaterowie musieli iść spać ponieważ dzień w minecrafcie trwa chyba z 5 minut :)

    Gdy dark się obudził był sam

    -Mamczok! Jesteś tutaj!

    Ile tu pajenczyn!

    -Tam ktoś jest!

    -Uratuj mnie!

    -Kim jesteś!

    -Jestem drwal I pack ( proszę PTR możesz być nim :)

    -Masz tu kilka jabłek

    -Dzięki

    -Uciekajmy z tąd czuje , że zaraz teleport Matrix się otworzy!

    Nasi bohaterowie zbudowali dom w skale.Był ładny.

    -Ile pracy!

    -Ale się udało.


    Dzięki za przeczytanie. Część 3 pojawi się wkrótce!

    Zawsze przestrzegaj zasad forum

    Zawsze słuchaj Asi ona zawsze ma racje

    Przestrzegaj zasad albo on cię dopadnie!

  •  

    Historia o Harrym Poterze i dniu Trolla.

     

    Pe(f)nego razu Harry Potter chodził sobie po Hogwarcie. Nagle zobaczył ogłoszenie:

                     DO WSZYSTKICH UCZNIÓW! 

         Dziś jest trolowy dzień! Uciekać!!!

    Szybko! !okbysz nawet literki mi poprzestawiali!!!

     

         - O kurka, muszę uciekać! – Powiedział w myślach Harry i uciekł do męskiej toalety. Harry wlazł do wanny w ubraniach (wysuszył ją przed wejściem). Nagle z sedesu wylazło stado krabów i wszedli do wanny. Harry tak podskoczył ze strachu, że przebił się przez dach.

         - Accio błyskawica!!! – Krzyknął Potter.

    Przyleciał piorun i walnął w Harrego. Potter trafił do skrzydła szpitalnego.

         - Harry, masz wypić ten lek! – Zagrzmiała Pani Pomfrey.

    Harry wypił lek, ale zamiast leku była tam trucizna. Pani pomfrey uratowała Harrego. Harry będzię musiał wyjść za 2 miesiące. Na początku sierpnia

    Nie ściągałem z internetu, sam wszystko napisałem. Brawo ja.



  • Dawno temu, tak dawno temu.. - opowiada Dziadek wnuczkowi.
    Dziadziu, dziadziusiu  ,a jesteś pewien ,że aż tak dawno temu? - pyta Jasiu.
    Tak, mój wnusiu. - mówi dziadek. - Żył sobie Kubuś Puchatek,.. .
    Dziaduniu a dlaczego akurat Puchatek? - pata mały Jaś
    No dobrze mój wnusiu będzie Zygfryt. - mówi staruszek.
    Dziadziu, dziadziu to już lepiej Puchatek! - mówi Jasiu.
    No więc puchatek (ehegh- kaszle dziadziuś).
    A co ten puchatek robił ,że powiedział ehegh ? - dopytuje się malec.
    Ziewnoł sobie wnusiu. - tłumaczy dziadek. - Szedł sobie akurat w góry i spotkał pszczoły (a jak wiemy z pszczołami nigdy nic nie wiadmmo!) - .[...]
    Dziadziu, a czemu nic nie wiadomo? - pyta Jaś.
    Bo on o tym nic nie wie. - tłumaczy wnusiowi Dziadzek.
    Dziadziu pooglądajmy telewizję! - krzyczy Jasiu.
    A co z puchatkiem? - pyta dziadek.
    Puchatek poczeka! - piszczy jasiu.
    -ONE 1HOUR LATER -
    To co skarbie  z puchatkiem? - pyta dziadziu.
    Nicio! - mówi jasiu.
    Wiem żenada xD ,ale nasz jasiu taki jest. Wkońcu jest historyjka jak głupi jasiu zabił smoka druszlakiem xD
    Sisi ~
    1.Admin ma zawsze racje.
    2.Jeśli jej nie ma patrz punkt 1
     
  • Julenka1 (PL1)Julenka1 (PL1) Posty: 701
    edytowano 24.05.2016
    Poniższą opowieść kiedyś gdzieś usłyszałem, albo przeczytałem, ale nie pamiętam gdzie, więc przedstawiam własnymi słowami.

    Tata opowiada bajkę córeczce:
    - Dawno, dawno temu... - zaczął nieostrożnie zbyt rutynowo ojciec, gdy nieoczekiwanie przerwała mu jego latorośl:
    - Tato, a jak dawno temu?
    - Nie wiem jak dawno... tak się mówi w bajkach... - odparł nie do końca spokojnie ojciec...
    - Ale może da się jakoś mniej więcej powiedzieć kiedy? - dopytywała się dziewczynka.
    - Nie da się. Słuchaj dalej...
    - No doobra... - odpuściła (jak się niedługo okazało tylko na chwilę) córka...
    - Żył sobie król i królowa, którym urodziła się śliczna córeczka. Niezmiernie byli radzi z tego powodu i szybko urządzili bogate chrzciny - kontynuował ojciec, gdy znów mu przerwano.
    - Tato! Dlaczego mnie okłamałeś? - zarzuciła ojcu jego "pociecha".
    - Jak okłamałem? - wyraz zaskoczenia na twarzy ojca był bezcenny.
    - Powiedziałeś, że nie da się nic więcej powiedzieć kiedy, a skoro urządzili chrzciny, to znaczy, że było już chrześcijaństwo. Ponieważ była to córeczka króla i królowej, to musiała to być religia państwowa, czyli na pewno później niż za Dioklecjana... Może za Konstantyna? - jeśli poprzednio twarz ojca przedstawiała bezcenny obraz zaskoczenia, to teraz przeszła w zadziwienie w jeszcze większej skali....
    - A skąd.... ty o tych Dioklecjanach i Konstantynach wiesz? - próbował jakoś wybrnąć z sytuacji tatuś.
    - W internecie przeczytałam. - beztrosko odparła córa, po czym dodała - to powiesz mi w końcu kiedy?
    - Po prostu nie wiem, może za Konstantyna, a może trochę później.... odparł dość szybkim już tonem tatko, a w jego głosie pojawiła się nutka zdenerwowania. Na twarzy córki pojawiły się oznaki lekkiego zadąsania, więc tato postanowił szybko kontynuować, aby odwrócić jej uwagę:
    - Wyprawili chrzciny, na które zaprosili wielu gości, a pośród tych gości znalazło się także sześć dobrych wróżek.
    - Tato! Ale chrześcijanie przecież nie uznają wróżb! - znienacka zaoponowała córcia, widząc jednak wyraz twarzy ojca szybko zatkała sobie usta dłonią i czekała na kontynuację...
    - Goście przynieśli cudowne dary - kontynuował tato - również wróżki wywiązały się z tego zwyczaju. Pierwsza podarowała jej urodę, druga śliczny głos, trzecia wdzięk, czwarta dobre serce, piąta talent muzyczny. Zanim ostatnia wróżka dała jej swój prezent drzwi komnaty otworzyły się gwałtownie i w drzwiach pojawiła się jeszcze jedna wróżka w czarnym stroju, wyraźnie rozgniewana, że nie zaproszono jej na uroczystości.
    - Nie zaproszono??? To chyba król uczył się dyplomacji od naszego rządu! - ponownie przerwała opowieść przemądrzała dziewczynka.
    - Nie przerywaj! - odrzekł lekko już poirytowany ojciec i kontynuował:
    - Wtedy wróżka zła powiedziała "Ja również mam dla niej dar! Gdy skończy szesnaście lat, ukłuje się w palec wrzecionem i umrze!". Po czym zaśmiała się złowróżbnie i zniknęła w oparach śmierdzącego, czarnego dymu. Pełną grozy ciszę, która wówczas zapadła przerwała jedyna wróżka mająca jeszcze możliwość złożenia swojego daru. "Nie mam dość potęgi, by całkowicie odwrócić zły czar, jednak nie martwcie się. Królewna nie umrze. Po ukłuciu się wrzecionem zaśnie, a wraz z nią zaśnie całe królestwo i będzie tak spać sto lat."
    - A dlaczego nie 128? - nie wiadomo który raz z rzędu przerwało opowieść ciekawskie dziecko. Tym razem jednak nie wywołało to irytacji ojca, gdyż zauważył, że bardzo bystre dziecko to również zalety, wczorajsze lekcje podstaw programowania nie poszły w las.
    - Bo w bajce jest sto. - dość spokojnie odparł.
    - No wcześniej dawno, dawno, a teraz nagle taka szczegółowość, że dokładnie 100. - nie dawała za wygraną córa.
    - No dobrze, niech ci będzie będzie spać 112! - odparł ponownie nieco już podminowany tato.
    - Podoba mi się, bo to będzie 128 minus jej 16 lat. - dała się udobruchać córcia.
    - Po tym czasie przybędzie dobry książę i obudzi ją pocałunkiem.
    - Szkoda... - znów córka przerwała opowieść.
    - Co szkoda?
    - Bo szósta wróżka mogła jej dać inteligencję.
    - Ale wtedy nie zdołałaby ograniczyć mocy złego czaru. - zaoponował ojciec.
    - Można by! - znów nie zgodziła się ze swoim rodzicem córka.
    - Tak, król też wpadł na ten pomysł. Kazał spalić wszystkie wrzeciona w królestwie. - starał się błysnąć tatko.
    - To głupi pomysł! W królestwie jest bardzo dużo wrzecion i na pewno o jakimś zapomniano! - nie dawała za wygraną córcia. Ojciec przytaknął z westchnieniem i odparł.
    - Rzeczywiście, zła wróżka zmieniła się na szesnaste urodziny królewny w starą prządkę, zwabiła dziewczę do komnaty w zapomnianej wieży i pokazała jej wrzeciono. Gdy księżniczka zaciekawiona dotknęła go - ukłuła się w palec i umarła. Znaczy - zasnęła.
    - Mówiłam, że to głupi pomysł! - odparła słuchaczka wyraźnie nie mogąc pogodzić się z rozwojem sytuacji w bajce.
    - A co ty być zrobiła spryciulo? - zapytał wyraźnie już poirytowany ojczulek.
    - Do ukłucia się wrzecionem w palec potrzebne są dwie rzeczy: wrzeciono, ale jak już wiemy, pozbywanie się wrzecion ma wady, oraz palec! Obcięłabym jej palce! - odparła córa nie zwracając uwagi na makabryczność wybranej metody.
    - No co ty? Chciałabyś jej obciąć palce? To nie lepiej pospać sobie, ale je potem mieć? - odparł ojciec wyraźnie wstrząśnięty pomysłem dziecka.
    - No bo wtedy ostatnia wróżka mogłaby jej dać inteligencję! Przeczekałaby te 16 urodziny, a potem korzystając z inteligencji opracowała jakąś genetykę i transplantacje i zaoszczędziliby mnóstwo czasu. - po tej odpowiedzi córki ojciec zaczął się zastanawiać nad ustawieniami filtrów w internecie. Nie wspomniał o tym jednak tylko odparł wyraźnie już zdenerwowany:
    - Ale tak nie można było zrobić!
    - Ale dla czego!? - Domagała się odpowiedzi ciekawska dziewczynka.
    - Bo to bajka o śpiącej królewnie, a w tej bajce ma być książę i i budzący królewnę pocałunek! - niemal krzykiem odparł ojciec.
    - Co wy tam tak krzyczycie?! - z oddali dał się słyszeć głos zaniepokojonej mamy dziecka.
    - Bo ja jej opowiadam bajkę o śpiącej królewnie, a ona chce jej amputować dłonie! - bronił się ojciec.
    - I stopy! Przy stopach też są palce. - zauważyło spostrzegawcze dziecko.
    - Cicho, spać już smarkulo! Nie będzie żadnego amputowania!

    Ojciec wychodząc z sypialni zgasił światło i zaczął się zastanawiać, co to za dureń w telewizji mówił, że opowiadanie bajek dzieciom poprawia więzi!
    Post edited by Julenka1 (PL1) on
    Elita Warlords & Szlachta
    (EW Szlachta)
  • Biesiadnik (PL1)Biesiadnik (PL1) Posty: 19
    edytowano 24.05.2016
    Dawno, dawno temu w odległej metropolii handlowej, mieszczącej się w wielkim cesarstwie, zawitał szpieg, mający dowiedzieć się co nieco o pewnym królu. Za oddanie informacji Królowi rozbójników obiecano mu całkiem niezłą sumkę . Zmotywowany do działania, przekupny zbir, wszedł pewnie do gospody, ażeby zdobyć informacje od ludzi z dworu, którzy całkiem nieźle znali króla, i posiadali o nim pewną wiedzę. Jednak nasz szpieg szybko się rozczarował. Zamiast dowiedzieć się o jego zamku, słabościach, wojsku, poparciu i wpływach w cesarstwie, usłyszał wszystko, tylko nie to, za co miał dostać zapłatę, a każdy zaczynał od słów: "Naprawdę chodzi Ci o niego?".
    Ten? On ostatnio dał mi w kość!



    Szczerze? W podziemiach mają go dość...

    Dał mi ciastka, były pycha!
        Myślałem, że już dawno nie dycha!

    Akwamarynu miał ze trzy tysiące!

    Chodziłam z nim przez dwa miesiące...

    Siedzi w karczmie całymi dniami!

    Biesiadnik? Zacny jegomość. Niepokonany!

    W tym momencie wbiegli do tawerny cesarscy strażnicy i zabrali szpiega. Jednakże co to za szpieg, co daje się złapać? Przekupił ich odrobiną i nagle "oślepli". Po powrocie do rodzimej wioski w Krainie Lodów, wysłał raport (zawierający wypowiedzi przesłuchiwanych) Królowi rozbójników, który już szykował wojska na wielką wyprawę.
    Otworzył list i przeczytał na głos dokładnie, linijkę po linijce recytując ładnie.
     Po odczytaniu, wściekł się niesłychanie i zakończył swą grę w:


    BLACK HEART

    580x30_pagebreak_02qaxbrpng
  • Wonszp (PL1)Wonszp (PL1) PL1 Posty: 30
    Goodgame Empire?
  • Wonszp (PL1)Wonszp (PL1) PL1 Posty: 30
    Biesiadnik (PL1) powiedział(a):
    Dawno, dawno temu w odległej metropolii handlowej, mieszczącej się w wielkim cesarstwie, zawitał szpieg, mający dowiedzieć się co nieco o pewnym królu. Za oddanie informacji Królowi rozbójników obiecano mu całkiem niezłą sumkę . Zmotywowany do działania, przekupny zbir, wszedł pewnie do gospody, ażeby zdobyć informacje od ludzi z dworu, którzy całkiem nieźle znali króla, i posiadali o nim pewną wiedzę. Jednak nasz szpieg szybko się rozczarował. Zamiast dowiedzieć się o jego zamku, słabościach, wojsku, poparciu i wpływach w cesarstwie, usłyszał wszystko, tylko nie to, za co miał dostać zapłatę, a każdy zaczynał od słów: "Naprawdę chodzi Ci o niego?".
    Ten? On ostatnio dał mi w kość!



    Szczerze? W podziemiach mają go dość...

    Dał mi ciastka, były pycha!
        Myślałem, że już dawno nie dycha!

    Akwamarynu miał ze trzy tysiące!

    Chodziłam z nim przez dwa miesiące...

    Siedzi w karczmie całymi dniami!

    Biesiadnik? Zacny jegomość. Niepokonany!

    W tym momencie wbiegli do tawerny cesarscy strażnicy i zabrali szpiega. Jednakże co to za szpieg, co daje się złapać? Przekupił ich odrobiną i nagle "oślepli". Po powrocie do rodzimej wioski w Krainie Lodów, wysłał raport (zawierający wypowiedzi przesłuchiwanych) Królowi rozbójników, który już szykował wojska na wielką wyprawę.
    Otworzył list i przeczytał na głos dokładnie, linijkę po linijce recytując ładnie.
     Po odczytaniu, wściekł się niesłychanie i zakończył swą grę w:


    Goodgame Empire?
Sign In to comment.