Strona główna Polish Tawerna

Sypnij z rękawa jakimś kawałem by uśmiechu trochę było... ;)

13»

Komentarz

  • club (PL1)club (PL1) Posty: 1,355
    edytowano 27.04.2015
    Witam,
    pora na kilka wstawek ode mnie:

    Wybrał się chłop z głębokiej wsi do miasta i poszedł do eleganckiej restauracji.
    Siada, podchodzi kelner i pyta:
    - Co pan sobie życzy na przystawkę? Polecamy kawior.
    - A co to takiego?
    - Jaja jesiotra.
    - To poproszę dwa na twardo.


    - Jak śpi jajecznica?
    .
    .
    .
    - Na boczku.


    Restauracja. Klient pyta kelnera:
    - To prawda, że po nas dojadacie?
    - Nie, to wy po nas dojadacie.


    Dwóch rozbitków spotyka się na otwartym morzu. Jeden pyta drugiego.
    - Jak długo już tak dryfujesz?
    - Będzie już dobre 2 lata.
    - Jak to możliwe, że tak długo wytrzymałeś?
    - Sam nie wiem. Straszna nuda, szczególnie w niedziele.


    Mąż do żony:
    - Kochanie, spełniło się twoje marzenie, by zamieszkać w droższym mieszkaniu. Od przyszłego tygodnia podnoszą nam czynsz.


    - Dlaczego w trakcie poważnej awarii lub katastrofy najpierw ewakuuje się kobiety i dzieci?
    .
    .
    .
    - Aby móc w spokoju pomyśleć nad rozwiązaniem.


    - A jak pan zasypia?
    - Bez problemu - liczę owce przed snem...
    - Do której zdąży pan doliczyć, zanim pan zaśnie?
    - Do trzeciej...
    - Tak szybko?
    - No, czasami do wpół do czwartej...


    Chłopak mruga porozumiewawczo do dziewczyny:
    - Przyjdź do mnie jutro o siedemnastej, nikogo nie będzie.
    Nazajutrz dziewczyna odstrzeliła się, pachnidło, bielizna.
    Przyszła i dzwoni... dzwoni... dzwoni... dzwoni... dzwoni...


    - Ja i moja żona byliśmy szczęśliwi przez 24 lata. Potem się poznaliśmy i się skończyło.


    Do szefa przychodzi pracownik:
    - Przepraszam, panie dyrektorze, ale od pół roku nie
    dostałem premii…
    - Przeprosiny przyjęte. Do widzenia.

    ;)
  • oryginalna87 (PL1)oryginalna87 (PL1) Posty: 2,067
    edytowano 07.05.2015
    Kris, zardzewiały kolega z pewnością ma na imię Robocop ;) Nie przesmarował się hammeritem i zardzewiał

    Wiszą trzy nietoperze w jaskini. Duży, średni i mały. Pewnego dnia duży mówi:
    - jestem głodny, lecę coś upolować.
    Jak powiedział, tak zrobił. Po 2 godzinach wrócił z okrwawionym pyskiem i pyta:
    - pamiętacie tę wioskę za lasem, a za wioską miasto?
    - pamiętamy!
    - zapomnijcie, zjadłem wszystkich.
    Po chwili mówi średni nietoperz:
    - jestem głodny, lecę coś upolować.
    Poleciał. Wrócił po godzinie z okrwawionym pyskiem i pyta:
    - pamiętacie tę wioskę za lasem?
    - pamiętamy!
    - zapomnijcie, wszystkim dałem radę!
    W końcu zapiszczał najmniejszy nietoperz:
    - jestem głodny! Lecę na polowanie!
    Poleciał. Za 5 minut wrócił z okrwawionym pyskiem i pyta:
    - pamiętacie to drzewo przed jaskinią?
    - pamiętamy!
    - a ja zapomniałem.
  • wieśniok7wieśniok7 Posty: 8,839
    edytowano 14.05.2015
    Polak i Rusek uciekają przed Niemcami. Wszędzie puste pola i tylko stodoła stoi.
    Postanowili się tam ukryć. Nie wiedzą gdzie się schować ale widza skórę krowy wiszącą na ścianie.
    Polak : dawaj schowamy się w niej na pewno nas nie zobaczą.
    Rusek: dobra ja do przodu ty do tyłu.
    Wchodzą Niemcy do stodoły i jedyne co widzą to krowa...
    Dowódca: przynieście siana sprawdzimy czy prawdziwa.
    Położyli siano na ziemi i czekają.
    Polak: rusek jedz bo nas zastrzelą.
    Rusek wpieprzył wszystko wiec Niemcy zostawili stodołę w spokoju
    Rusek: Polak zamiana bo nie wytrzymam leć do przodu.
    Zamienili się i w pewnej chwili polak zaczyna się śmiać.
    Rusek: z czego się tak śmiejesz.
    Polak: bo byka prowadzą.
  • club (PL1)club (PL1) Posty: 1,355
    edytowano 19.09.2015
    Wnuczek pyta babcię:
    - Babciu, dlaczego ty śpisz z podwiniętymi nogami?
    - Bo mi tak wygodnie, a dlaczego pytasz?
    - Bo tata mówi, że jak wyciągniesz, to kupimy sobie auto.

    --------------------------

    Idealny facet to taki, który wysiadając z samochodu powie:

    "Kochanie, super zaparkowałaś! Ten Lexus był już wgnieciony, kot już leżał rozjechany, a to drzewo nie powinno było tutaj stać".

    --------------------------

    Polska wieś gdzieś w centrum.
    - Wieśka, idę na pole...
    - Oczadziałeś jełopie? Jest środek zimy, największe mrozy, a Ty idziesz na pole?
    - Idę, napole w piecu....

    --------------------------

    Jakie warzywo najlepiej sprzedaje się na targu?
    .
    .
    .
    Bestseller.

    --------------------------

    Do domu bogatego małżeństwa wtargnęli rabusie.
    - Złoto jest? - pytają.
    - Jest - mówi mąż - 100 kg.
    - To nie gadaj, tylko dawaj!
    Mąż odwraca się w stronę sypialni i głośno woła:
    - Krysiu, złoto moje, wstawaj! Panowie przyszli po ciebie!

    --------------------------

    Przyjechał Józek do Mirka na komis pooglądać samochody.
    Aut - od Mercedesów, przez Nissany, po bezwypadkowe Łady.
    Ale uwagę Józka przykuła piękna, czerwona Alfa Romeo:
    - 1.6 gaz,
    - szyby w prądzie. Niemiec do granicy gonił jak się rozmyślił i w ogóle.
    Józek pełen zachwytu zagląda pod spód auta:
    - Tee Mirek, tu jest pełno rdzy...
    - Jaka rdza? To młody z dziewczyną po plaży jeździł i bursztynów nałapał.

    --------------------------

    Idzie dwóch pijaków po torach:
    - Patrz, ale te schody wysokie...
    - No, a jakie poręcze niskie...
    Po chwili, widząc zbliżające się światła:
    - Ty, ale zejdźmy na bok, bo winda jedzie!

    --------------------------
    Dziś powiedziałem swojemu synowi, że jest adoptowany:
    - Synu, chciałem ci powiedzieć, że zostałeś adoptowany.
    - Co?! Niemożliwe?! Serio?!
    - Serio. Ubieraj się, bo przyjeżdżają po ciebie za godzinę.

    --------------------------

    Prezydent USA, Ford przybył do Polski z oficjalną wizytą. Został uroczyście przyjęty przez pierwszego sekretarza KC PZPR, Gierka.
    I tak oto, odbywa się prezentacja obu panów:
    - Oto Gerald Ford, polityk, wybitny mąż stanu, ukończył Uniwersytet Michigan w Ann Arbo.
    - A oto Edward Gierek, sekretarz KC, mąż Stanisławy, ukończył 63 lata.

    --------------------------

    - Cześć, co słychać?
    - Na urlop się wybieram.
    - Z żoną czy odpocząć?

    --------------------------

    - Cześć Janusz co tam?
    - A w porządku, kupiłem auto i wziąłem urlop.
    - O kurde, pozazdrościć, to gdzie się wybierasz na wczasy?
    - Na przegląd, do wydziału komunikacji i do urzędu skarbowego.

    :smiley:


    Post edited by club (PL1) on
  • DOKONICZE O BLONDYNKACH

    I JADOM I JADOM WYJECHALI ZA LAS I TA 2 POWIEDZAŁA
    TERAZ WIDZE TYLKO POLE
  • minecraft7 (PL1) powiedział(a):
    DOKONICZE O BLONDYNKACH

    I JADOM I JADOM WYJECHALI ZA LAS I TA 2 POWIEDZAŁA
    TERAZ WIDZE TYLKO POLE
    umarlam ze smiechu :D najlepszy zart ever :D 
  • Gloriana (PL1)Gloriana (PL1) Posty: 1,204
    Wprawdzie to nie dowcip, ale pośmiejcie się ze mną...

    https://www.youtube.com/watch?v=8i13dyOQ8_U

  • club (PL1)club (PL1) Posty: 1,355
    edytowano 28.10.2015
    Na fali wyborów w Polsce i wygranej przez jedną z partii, przytoczę przeczytany dzisiaj całkiem niezły dowcip:

    Po kilku dniach od zaprzysiężenia nowego rządu, gdzieś w Polsce:
    - Puk, puk!
    - Kto tam?
    - ABW!
    - Nie wierzę...
    - No, my właśnie w tej sprawie...

    :wink:

  • Gloriana (PL1)Gloriana (PL1) Posty: 1,204
    Siedzi dwóch pijaków przed pałacem kultury. Nagle w pałac kultury uderzyła motolotnia.
    Pierwszy pijak- ej Zbychu patrz.
    - pokazał palcem na motolotniarza.
    Na to drugi- widzisz Kazek, jaki kraj tacy terroryści.
  • karina i raDEK W SZKOLE KARTKÓWKA

    KARINA-siemka radek co doztałeś z kartkówki
    RADEK MÓWI SMUTNYM GŁOSEM-pięć
    KARINA-czemu mówisz smutnym głosem jak masz piątkę
    RADEK MÓWI KRZYKIEM-myśl trochę pięć jedynek
  • club (PL1)club (PL1) Posty: 1,355
    Dziennikarze zebrali się na 118-tych urodzinach dziadka z zapytaniem o sekret jego długowieczności:
    - Mój sekret jest prosty. Nigdy nie wdawałem się z nikim w spory i nigdy z nikim się nie kłóciłem.
    - To niemożliwe! Pan kłamie! Nie da się z nikim nie kłócić.
    - Ma pan rację.
    --------------------
    Ilu chińczyków potrzeba, żeby wybudować...
    .
    .
    .
    Nie ważne, już zbudowali.
    --------------------
    Co mówi początkujący mechanik oraz początkujący wikary pierwszego dnia w pracy?
    .
    .
    .
    - "Panie, przydałoby się świece wymienić..."
    --------------------
    Wychodzisz do pracy: ciemno, wracasz z pracy: ciemno.
    Bycie niewidomym jest dość nudne...
    --------------------
    - Czym się zajmujesz w życiu?
    - Poluję na obcych...
    - Co ty mówisz, jakich obcych?
    - Widziałaś kiedyś jakiegoś?
    - Nie.
    - Nie dziękuj, nie ma za co.
  • edytowano 11.01.2016
    Beka jak nie wiem :D Takie suche że aż mi się pić zachciało :Dhttps://youtu.be/H9UFuXi4E80
  • zaczarowana28 (PL1)zaczarowana28 (PL1) PL1 Posty: 3,043
    dawgaj25 (PL1) powiedział(a):
    Co mówi blondynka gdy wiesza pranie...?
    "Rzeczywiście";)


    Wiewiórka :)
  • DemonaDemona Posty: 2,160
    zaczarowana28 (PL1) powiedział(a):
    dawgaj25 (PL1) powiedział(a):
    Co mówi blondynka gdy wiesza pranie...?
    "Rzeczywiście";)


    Wiewiórka :)
    Gratuluję!
  • dawgaj25 (PL1) powiedział(a):
    Co mówi blondynka gdy wiesza pranie...?
    "Rzeczywiście";)


    znalazlam:)

  • szymongra (PL1)szymongra (PL1) PL1 Posty: 6
    edytowano 28.09.2017
    Jedzie blondynka nowym Porsche i walnęła w ciężarówkę. Tir cały się rozpadł, a Porsche zostało nietknięte. Z tira wyszedł zdenerwowany kierowca, narysował kółko na jezdni i kazał blondynce tam stać. Sam wyjął nóż i zaczął ciąć tapicerkę Porsche. Odwróciła się, a blondynka się śmieje. No to wziął scyzoryk i zaczął rysować karoserię. Odwrócił się, a blondynka znów w śmiech. No to facet wkurzony na maksa oblał Porsche benzyną i podpalił. Usatysfakcjonowany patrzy na blondynkę, a ta wciąż się śmieje.
    - Dlaczego pani się ciągle śmieje?!
    Na to blondynka:
    - Bo jak pan się odwraca, to ja wychodzę z tego kółka


    Dwóch dresiarzy jedzie autobusem. Podchodzi do nich kanar i mówi:
    - Bileciki do kontroli.
    A oni do niego:
    - Bujaj się, cwelu.
    Kanar podszedł do starego dziadka:
    - Bileciki do kontroli.
    A on:
    - Nie słyszał pan co koledzy mówili?!

    Główny drecho wybrał się na ryby i jak to drecho miał, ze dwa złote łańcuchy (po pół kilo każdy) na szyi, na każdym palcu złoty sygnet, a w
    kieszeni gruby rulon dolarów - oczywiście same setki. Wziął ze sobą trzy flaszki. Zimno było więc obrócił je po kolei. Oczywiście upił się i usnął.
    Budzi się, a tu nie ma łańcuchów, sygnetów, ani dolarów. Zadzwonił z komórki po swoich ludzi i nie minęło pół godziny, a podjechały cztery czarne
    mercedesy, w każdym po pięciu ludzi, wszyscy z kałachami. Twierdzili, że to najprawdopodobniej ktoś z okolicznej wsi obrobił szefa. Wpadają do wsi i
    pytają o sołtysa. Ktoś z miejscowych wskazał dom pośrodku wsi. Wpadają do sołtysa, a tam na ganek wychodzi facio w kufajce, na szyi ma dwa złote
    łańcuchy, na każdym palcu sygnet, a z kieszeni kufajki wystaje mu rulon 100 dolarówek. Przeładowali broń i pytają skąd to wszystko ma. Sołtys mówi:
    - No nie uwierzycie chłopaki. Idę sobie przez las z psem na spacerze, a tu nad brzegiem jeziora leży jakiś facet, w trupa pijany i ma to wszystko przy sobie.
    No to go obrobiłem. Na koniec ściągnąłem mu gacie zer...łem w dupę i poszedłem do domu. Chłopaki patrzą pytającym wzrokiem na szefa.
    Szef podchodzi do sołtysa, przygląda się chwilę błyskotkom i mówi:
    - To nie moje...

  • Jasio uczęszcza do podstawówki.
    Pewnego dnia nauczycielka mówi:
    - No dobra dzieciaki, dzisiaj wymyślamy słówka na literki P i musimy wytłumaczyć co to słówko znaczy.
    Tylko Jasiu podniósł rękę.
    - Słucham cię Jasiu - mówi nauczycielka.
    - "Podświadomość", proszę Pani
    Nauczycielka:
    - Dobrze, a teraz wytłumacz co to znaczy?
    Jasiu:
    - No więc, Proszę Pani, idą sobie ulicą dwie panie i obie jedzą loda. Jedna go ssie a druga go liże. Jak Pani sądzi która z nich jest mężatką?
    Nauczycielka zawstydzona, po krótkim namyśle odpowiada:
    - No ta co go ssie?!?
    Jasiu na to:
    -Nie, Proszę Pani, mężatką jest ta co ma obrączkę, a to co Pani sobie pomyślała, to jest "Podświadomość"!



    Wraca facet do domu i od progu krzyczy:
    - Yessss, wygrałem w lotto, jest!, udało się! SZEŚĆ, SZÓSTKAAA! - wydziera sie zadowolony z siebie.
    Patrzy, a tu żona siedzi smutna i placze.
    - Co sie stało? - pyta.
    Na to żona:
    - Mama mi dziś umarła.
    Facet wrzeszczy:
    - Yesssss! KUMULACJA
  • jacobs (PL1)jacobs (PL1) PL1 Posty: 69
    Dwaj bandyci po obrabowaniu banku uciekają obładowani łupem:
    - Myślisz, że nam się uda?
    - Oczywiście.
    - Obiecujesz?
    - Masz to jak w banku.

    -------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


  • jacobs (PL1)jacobs (PL1) PL1 Posty: 69
    Jak w najgrzeczniejszy sposób dać do zrozumienia pracownikowi, że właśnie został zwolniony?
    - Panie Kowalski, naprawdę nie wiemy, jak poradzimy sobie bez pana, ale od przyszłego poniedziałku będziemy próbować.

    -------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------


  • Czarreq (PL1)Czarreq (PL1) PL1 Posty: 533
    Kawały kawałami :p Ale kabarety też są fajne :):)
    Wklejam Wam link do Kabaretu Paranienormalni :) Mariolka doskonale potrafi rozbawić:

    https://www.youtube.com/watch?v=l6laj8m6NYQ

Zostaw komentarz

PogrubionyKursywaPrzekreślenieOrdered listLista nieuporządkowana
Emoji
Obraz
Wyrównaj do lewejWyśrodkujWyrównaj do prawejPrzełącz widok HTMLPrzełącz pełna stronaPrzełącz światła
Upuść obraz/plik