No jak ja Was zaraz poustawiam po kątach, albo wepchnę do tego naszego ulubionego schowka na miotły... to Wy mnie jeszcze popamiętacie koleżanki....
Cienka.... phiii .... też coś... zgrabna.... to się nazywa ZGRABNA
A na zabawę w chowanego, nigdy się nie jest za starym i co za euforia człeka ogarnia, gdy można krzyknąć szukającemu: "Co mi zrobisz, jak mnie znajdziesz i złapiesz... ?" hahahaha
Psotko u ciebie to hormony na maksa się ustawiły:)))))) Pamietam z dziecińswa tę zabawę ale nie pamietam zeby mnie odnajdywali jacyś atrakcyjni koledzy
Psotko u ciebie to hormony na maksa się ustawiły:)))))) Pamietam z dziecińswa tę zabawę ale nie pamietam zeby mnie odnajdywali jacyś atrakcyjni koledzy
Basiu i tym się właśnie różni zabawa w chowanego dla dorosłych od zabawy w chowanego dla dzieci hahaha
Ty masz jakieś despotyczne ciągoty... a my to lubimy, jak się nas przytula, mizia, chucha na szyję... a nie żadne tam rozstawia po kątach
Lolcia...? A czy ja mówiłam co się będzie działo... gdy już mnie znajdzie i złapie? Zapewniam Cię, że to co napisałaś jako Twoje ulubione (bo Basi to słyszę, że niekoniecznie wszystko z tego menu pasi ) i dużo... dużo.... więcej...:p
A schowek na miotły i kąty... to Ty już sama wiesz najlepiej, że w naszym sojuszu są nagrodami o które się wszyscy upominają, a nie karami... hahahaha
To juz coś mamy ustalone , chcemy żebyś mruczała to na szyje strumień powietrza , suszarki na małe obroty i do dzieła a Lola nam mruczando odśpiewa
Basieńko... nie załamuj mnie.... ja tu byłam zachwycona ścieżkami, którymi zazwyczaj podąża Twoja wyobraźnia, a Ty mi tu z jakąś suszarką wyskakujesz?
Ustalmy sobie jedno! Chuchanie tylko i wyłącznie w wykonaniu męskich, namiętnych ust, jasne? ;-)
Suszarką... boziu ;-)
Bawcie się ładnie w tego chowanego, a ja idę się pobawić w.... albo już nic nie piszę ;-)
Kolorowych :-)
Ustalmy sobie jedno! Chuchanie tylko i wyłącznie w wykonaniu męskich, namiętnych ust, jasne? ;-)
I tą puentą byśmy raczej chyba skończyły dzisiejsze wieczorne buszowanie... to znaczy... ja kończę... bo Lolcia to wiadomo... już jakiś czas temu skończyła
Kolorowych, motylkowych i wychuchanych snów Wam i sobie życzę
hahahaa
Dzień dobry ,raduje się serce moje widząc jak wczoraj intensywnie prowadziłyście ożywioną rozmowe Za to dziś od rana serwuje oprócz płynów, świeże bułki i rogale )
Dzień doberek
O tak, królestwo, za świeżą, chrupiącą bułeczkę... wszak całą noc nie jadłam
Niestety leniwy tyłek woli 5 minut dłużej pospać, niż skoczyć do piekarni...
Ha ha ,widzisz a tu masz ,ledwo oczy otworzysz to już fikcyjna buła na Ciebie czeka Żołądek podobno można oszukać ,tylko trzeba szare komórki wytężyć ,tylko tak od rana to nie podobieństwo ,szczególnie na czczo
Cześć dziewczyny I tu mnie Barbara załamała , często jadłam rogaliki i bułeczki przez nią serwowane a tu niespodzianka to była fikcja , cholera to od czego mi się tak wygląda jak wygląda? )Już chciałam na te bułeczki zwalić?
Nie pozostaje mi nic innego , jak się Basiu ukorzyć przed Tobą i parsknąć śmiechem To ja dla Was teraz posmaruje prawdziwe bułki masłem ,obłoże pyszną szyneczką i pomidorkiem Smacznego dziewczyny ,ja uciekam z synem do lekarza .
Nie pozostaje mi nic innego , jak się Basiu ukorzyć przed Tobą i parsknąć śmiechem To ja dla Was teraz posmaruje prawdziwe bułki masłem ,obłoże pyszną szyneczką i pomidorkiem Smacznego dziewczyny ,ja uciekam z synem do lekarza .
Mlask... mlask...dziękujemy ;-)
I zdrówka dla pociechy
Komentarz
A ja nie cierpię na żadną manię... jeszcze
Ale bawić w chowanego się uwielbiam
A czy Ty dziewczynko nie jesteś za sta... eee dojrzała na takie zabawy? ;-)
O noł... nie wiedziałam, że to zaraźliwe jest ;-)
Nie, nie... ona zdecydowanie preferuje schowek na miotły
No jak ja Was zaraz poustawiam po kątach, albo wepchnę do tego naszego ulubionego schowka na miotły... to Wy mnie jeszcze popamiętacie koleżanki....
Cienka.... phiii .... też coś... zgrabna.... to się nazywa ZGRABNA
A na zabawę w chowanego, nigdy się nie jest za starym
Basiu, to jest taki schowek future... wykonany z nieznanych jeszcze myśli technicznej materiałów ;-)
Chuchanie jest... mrrr ;-)
Law, miło że wpadłeś dotrzymać mi towarzystwa, bo z tą gromadką niewidocznych czuję się tu jak na seansie spirytystycznym
Ciekawe przed kim się ukrywają
Basiu i tym się właśnie różni zabawa w chowanego dla dorosłych od zabawy w chowanego dla dzieci
Lolcia...? A czy ja mówiłam co się będzie działo... gdy już mnie znajdzie i złapie? Zapewniam Cię, że to co napisałaś jako Twoje ulubione (bo Basi to słyszę, że niekoniecznie wszystko z tego menu pasi
A schowek na miotły i kąty... to Ty już sama wiesz najlepiej, że w naszym sojuszu są nagrodami o które się wszyscy upominają, a nie karami...
Basieńko... nie załamuj mnie.... ja tu byłam zachwycona ścieżkami, którymi zazwyczaj podąża Twoja wyobraźnia, a Ty mi tu z jakąś suszarką wyskakujesz?
Ustalmy sobie jedno! Chuchanie tylko i wyłącznie w wykonaniu męskich, namiętnych ust, jasne? ;-)
Suszarką... boziu ;-)
Bawcie się ładnie w tego chowanego, a ja idę się pobawić w.... albo już nic nie piszę ;-)
Kolorowych :-)
I tą puentą byśmy raczej chyba skończyły dzisiejsze wieczorne buszowanie... to znaczy... ja kończę... bo Lolcia to wiadomo... już jakiś czas temu skończyła
Kolorowych, motylkowych i wychuchanych snów Wam i sobie życzę
hahahaa
O tak, królestwo, za świeżą, chrupiącą bułeczkę... wszak całą noc nie jadłam
Niestety leniwy tyłek woli 5 minut dłużej pospać, niż skoczyć do piekarni...
Ale to może nazwa tej bułki.. wiesz jak grahamka albo wieloziarnista, tak tu mamy bułkę poznańską fikcyjną
Mlask... mlask...dziękujemy ;-)
I zdrówka dla pociechy