Lolciu a gdzie ten tłum?:))) Nawet Klara zniknęła , a Bertus tak szaleje pośród suszi że nawet jej uszkodzonego palca nie widać.Ale pomysł z rzuceniem palenia jest dobry , jeśli Basia policzy to wyjdzie że puszcza z dymem wycieczkę w odległe i ciepłe klimaty i to razem z wodzem . Wodzu by się też cieszył że mu żonka wycieczke funduje
No wiesz, pisze o tym co zna, a że nic w tym odkrywczego, to i cóż, będzie gorzej jak zacznie relacjonować nam zadania domowe
I właśnie dlatego z założenia to jest wątek dla dorosłych przede wszystkim, a nie dla dzieci...
Tematyka różna tutaj krążyła... że tak powiem bardziej odkrywcza jak na możliwości nieletnich...
A teraz to nawet mi ochota na wpisywanie się tutaj odchodzi...
Ufff dobrze, że nie jestem jedyną osobą, którą zaskoczyła obecność nieletnich w tym wątku... ale, o dziwo, nie wszyscy informują nas o tym, że (Uwaga! bo to nowina dnia) wrócili ze szkoły... Ale może jesteśmy za surowe, a on ma do szkoły z 10 kilometrów i idzie tam każdego dnia pieszo, przez las pełen wilków i niedźwiedzi... a jeszcze trzeba wrócić do domu i znowu się przedzierać przez ten las pełen wilków i niedźwiedzi. A one są głodne i jesteśmy niesprawiedliwe, bo to młodociany Rambo... Kurcze, wyobraziłam to sobie, a mam bujną wyobraźnię, oj bujną...
hahahaha
Gloriana.. o dzięki Ci, dzięki... Uśmiałam się teraz Przywracasz mi wiarę w ludzi w to, że poczucie humoru to najlepsze lekarstwo na wszystko
Zaś z naszym Rambo miałam pogadankę na boczku i mam nadzieję, że wyciągnął z niej daleko idące wnioski... bo inaczej będę zmuszona wprowadzić w życie "Plan B" Oj... a to może zaboleć... auć!
Hejka kochane ,ja też się uśmiałam ,ha ha ha oj jak dobrze ,ze ten dział istnieje ,przyznam się Wam szczerze ,ze całkowicie nie zaniechałam palenia ,ale robie postępy zastanawia mnie też fakt o czym Psotna prowadziła dyskusje z naszym Rambo ,gdyż nawet nas rano nie powitał
Witajcie,
Cieszę się dziewczyny, że mój post podarował Wam trochę uśmiechu na twarzyczkach w końcu śmiech to zdrowie
Rambo się dziś nie pojawił? Co za ulga... może jednak czasami do niego coś dociera poza liczeniem do 500
Basiu ja również jestem uradowana, że ten wątek istnieje, gdzież bym wstawiała swoją radosną twórczość i plotła trzy po trzy, gdyby go nie było... hę? Nawet myśleć o tym nie chcę
Pocieszcie mnie jutro czeka mnie 11h w pociągu, no koszmar jednym słowem ;/
Jususicku! Gloriana gdzie Ty się wybierasz kobietko, tak daleko, tyle godzin... to nie będzie chyba podróż na biegun północny... hę? Dostałaś chyba jakieś prezenta od Mikołaja i mam nadzieję, że nie wybierasz się do niego z reklamacją hiihihi
A może Ty jedziesz na wakacje...
To ja już wiem, już wiem... KRISPIN Cię pocieszy Tylko uważaj na konie, w żadnym wypadku, pod żadnym pozorem, na żadnego nie wsiadaj... bo to się może źle skończyć... A ze swej strony... łączę się z Tobą w bólu podróżnika, choć z drugiej strony nie wiem czemu, bo ja uwielbiam podróżować... pieszo, pociągiem, statkiem, samolotem... jednym słowem czymkolwiek byle w drogę No taaa, ale nie każdy jest tak nawiedzony jak mua Ha ha ha
Tym razem grzeczniutko jak Aniołek wklejam tylko link... bo zauważyłam, że Mawashi zedytował mi posta... i padł na mnie blady strach, że jeszcze będzie chciał mnie całą zedytować... a ja ponoć jestem niereformowalna
Edytować Cię całą?:) Hm...temat do przedyskutowania
Witam wszystkich cieplutko:)
malinki? toleruję wyłącznie w winie... ale mam złe doświadczenia.... wino niewypite ma tendencje do zanikania.... podarowanemu "winowi" nie zagląda się w maliny!!! Ktoś jednak śmiał. Nie pozwalajcie ulatniać się bukietom. Dżizus nie chciałam tu wypisywać takich głupot zaraz na wstępie, ale dziś mam urodziny to mi wolno:P
Znalazłam fajny refleksyjny obrazek na necie- i właśnie nim chciałam się podzielić
OH! TAMIT Wszystkiego Naj... lepszego, Naj... fikuśniejszego, Naj... bardziej szalonego, Naj... bardziej odjazdowego... (........) - to jest miejsce na to, abyś sama wybrała co to ma być... Czyli spełnienia najskrytszych marzeń
Komentarz
Tłum skanduje: RZUĆ PALENIE... RZUĆ PALENIE!
Cześć dziewczynki i małoletni przedstawicielu płci odmiennej ;-)
Nie wiem czy zdajecie sobie sprawę z tego że nie karmienie zwierząt jest wykroczeniem
Czy Ty już zawsze zamierzasz nam relacjonować przebieg swojego dnia powszedniego, nawet gdy to nikogo nie interesuje... hę
To straszne
czasami boję się otwierać kompa, żebyś mi z niego nie wyskoczył
No wiesz, pisze o tym co zna, a że nic w tym odkrywczego, to i cóż, będzie gorzej jak zacznie relacjonować nam zadania domowe
I właśnie dlatego z założenia to jest wątek dla dorosłych przede wszystkim, a nie dla dzieci...
Tematyka różna tutaj krążyła... że tak powiem bardziej odkrywcza jak na możliwości nieletnich...
A teraz to nawet mi ochota na wpisywanie się tutaj odchodzi...
Gloriana.. o dzięki Ci, dzięki...
Zaś z naszym Rambo miałam pogadankę na boczku i mam nadzieję, że wyciągnął z niej daleko idące wnioski... bo inaczej będę zmuszona wprowadzić w życie "Plan B"
Plan B? fiu fiu na jego miejscu bym tego nie lekceważyła...
Może lepiej dokarmiać z bezpiecznej odległości
Tego Wam życzę i miłego odbioru
http://youtu.be/ugN5zlwQ45U
P.S. Sorka Mawashi zedytowałam Cię teraz ja
Cieszę się dziewczyny, że mój post podarował Wam trochę uśmiechu na twarzyczkach
Rambo się dziś nie pojawił? Co za ulga... może jednak czasami do niego coś dociera poza liczeniem do 500
Basiu ja również jestem uradowana, że ten wątek istnieje, gdzież bym wstawiała swoją radosną twórczość i plotła trzy po trzy, gdyby go nie było... hę? Nawet myśleć o tym nie chcę
Jususicku! Gloriana gdzie Ty się wybierasz kobietko, tak daleko, tyle godzin... to nie będzie chyba podróż na biegun północny... hę? Dostałaś chyba jakieś prezenta od Mikołaja i mam nadzieję, że nie wybierasz się do niego z reklamacją
A może Ty jedziesz na wakacje...
To ja już wiem, już wiem... KRISPIN Cię pocieszy
http://www.youtube.com/watch?v=Jbi2S8BZPws
Tym razem grzeczniutko jak Aniołek wklejam tylko link... bo zauważyłam, że Mawashi zedytował mi posta... i padł na mnie blady strach, że jeszcze będzie chciał mnie całą zedytować... a ja ponoć jestem niereformowalna
Edytować Cię całą?:) Hm...temat do przedyskutowania
malinki? toleruję wyłącznie w winie... ale mam złe doświadczenia.... wino niewypite ma tendencje do zanikania.... podarowanemu "winowi" nie zagląda się w maliny!!! Ktoś jednak śmiał. Nie pozwalajcie ulatniać się bukietom. Dżizus nie chciałam tu wypisywać takich głupot zaraz na wstępie, ale dziś mam urodziny to mi wolno:P
Znalazłam fajny refleksyjny obrazek na necie- i właśnie nim chciałam się podzielić
I jeszcze coś Especially for YOU!!!
http://www.youtube.com/watch?v=NOMPqY6sS64