jestem tego pewna , podgladacze też )))))) O tym mógłby powstać event - Farmerka tańczy i co krok to taniec w innym miejscu np w kurniku czyli rozdepcz 1000 jaj
HAHAHAHA
No leżę i kwiczę padłam teraz ze śmiechu
Boziu... padł teraz na mnie ciemny strach... co jak pomysł się spodoba? Makabra... oby nikomu nie przyszło do głowy takich głupot wprowadzać w życie
To jest głupota? No nie wiem ) Przecież eventy staja się nudne bo wiadomo co bedzie a taki karnawałowy byłby czymś nowym Eh zdusiłaś we mnie wenę:) a już szłam myślą o tangu w oborze i poleczce w sadzie
To jest głupota? No nie wiem ) Przecież eventy staja się nudne bo wiadomo co bedzie a taki karnawałowy byłby czymś nowym Eh zdusiłaś we mnie wenę:) a już szłam myślą o tangu w oborze i poleczce w sadzie
Hahahaha
A jednak byłam w błędzie Wybacz mi Basiu... bo teraz Twoje pomysły coraz bardziej mi się podobają
Obowiązkowo jeszcze samba w chlewie, a rumba na polu hihihi
Dzień dobry ze ściśniętym wzruszeniem gardłem mówię, bo mnie ilość zostawionych tu życzeń noworocznych o pocenie się oka przyprawiła ;-)
To ja tylko dorzucę do tych wszystkich sympatyczności życzenia aby nam nałóg przesiadywania po całych dniach i nocach na naszym pięknym forum kwitł w najlepsze, a radosna twórczość zabierających głos przyprawiała o napady dzikiego rechotu wszystkich potrzebujących
PS
I oby Wasza lista postanowień noworocznych nie wyglądała tak:
Dzień dobry, a dobrym jest bo królowa się pojawiła w zbliżonej do dawnej, dobrej formie. Jeszcze troszkę a Psotka by ciebie Lolu zdetronizowała
Od lat stosuję zdrową zasadę zadnych postanowień na nowy rok , po co siebie denerwować
Dzień dobry, a dobrym jest bo królowa się pojawiła w zbliżonej do dawnej, dobrej formie. Jeszcze troszkę a Psotka by ciebie Lolu zdetronizowała
Od lat stosuję zdrową zasadę zadnych postanowień na nowy rok , po co siebie denerwować
Spoko Basiu, z tego co mi wiadomo Psotkowy tyłek też nie największych gabarytów, wiec jakoś byśmy się na tym tronie zmieściły
Ja właśnie też żadnych postanowień nie zrobiłam i nie jestem pewna, czy przypadkiem przez to moje życie nie straciło nieco sensu? Może chociaż jedno, maleńkie postanowionko sobie strzelę... no nie wiem... nauczę się grać na harfie czy coś?
może ja też sobie jedno strzelę ? nie wiem oceny poprawię albo co a z resztą kogo ja chcę oszukać i tak zamiast się uczyć będę na forum siedział a potem się jeszcze rozczaruję że postanowienia nie spełniłem
Lola może zamień harfę na mniejszy i bardziej przenośny instrument . Przecież ty mogłabyś się ukrywać za strunami Proponuje flet , bębenek lub ukulele:))) Jak mnie ta wizja uradowała Lola i harfa )
Basiu, co masz na myśli mówiąc flet?
Harfa wydaje mi się taka dystyngowana... Siedzę sobie odziana w jakieś zwiewne peniuary, włos rozwiany, wzrok zamyślony i brzdękam... czujesz klimat? ;-)
Wieśniok
O bogowie... to ile Ty masz lat, chłopczyku?
Pięciolatek narzekający co drugi post na konieczność chodzenia do szkoły... ach te dzisiejsze reformy oświaty
Idę pracować (boziu stara jestem)
...ale nic się nie martw, ciocia Lola zaraz Ci tu zostawi klocki i zestaw resoraków, będziesz się miał czym zająć pod moją nieobecność ;-)
hahahahhahaha ja ci zaraz dam pięciolatek dziękuje bardzo za klocki mam kompa wystarczy mi a z resztą zaraz i tak do szkoły muszę iść ( a i ja nie narzekam na konieczność chodzenia do szkoły tylko na konieczność uczenia się by tam pójść )
Basiu, co masz na myśli mówiąc flet?
Harfa wydaje mi się taka dystyngowana... Siedzę sobie odziana w jakieś zwiewne peniuary, włos rozwiany, wzrok zamyślony i brzdękam... czujesz klimat? ;-)
Jasne ,że czuję ten zwiewny przezroczysty peniuar i ty szarpiąca . Nic więcej mi nie trzeba Dobrze że nikt nie ma dostępu do mojej wyobraźni .
Ale co flet to flet )Nie wiem o co pytasz ,że co ja mam mieć na myśli?:)To taki instrumencik, na pewno kiedyś widziałaś
hahahahhahaha ja ci zaraz dam pięciolatek dziękuje bardzo za klocki mam kompa wystarczy mi a z resztą zaraz i tak do szkoły muszę iść ( a i ja nie narzekam na konieczność chodzenia do szkoły tylko na konieczność uczenia się by tam pójść )
Nie ma konieczności uczenia się jest tylko przyjemność o czym przekonasz się jak juz zakończysz edukację .Eh co to były za czasy kiedy do szkoły trzeba było chodzić...eh , piekne czasy
Dzień dobry, a dobrym jest bo królowa się pojawiła w zbliżonej do dawnej, dobrej formie. Jeszcze troszkę a Psotka by ciebie Lolu zdetronizowała
Od lat stosuję zdrową zasadę zadnych postanowień na nowy rok , po co siebie denerwować
Heja:)
Jaki ten dzień uroczy, mam tylko nadzieję, że mnie przed jego końcem nikt czymś niemiłym nie zaskoczy
Basiu no co Ty? Jak ja bym mogła zdetronizować Naszą wspólną Królową? Skąd w ogóle taki pomysł?
Toż, ja tylko, nadworna rozbawicielka (nie mylić z królewskim błaznem ) próbowałam dbać, aby pod nieobecność królowej ten wątek już całkiem mchami i paprociami nie zarósł Hahaha
Lolcia, ta lista z postanowieniami... cudeńko Rozwaliła mnie na cztery łopatki hihihi
Wieśniok, a Ty podobno w szkole miałeś być, a nie nękać tutaj niewinne niczemu księżniczki... nikt Ci nie powiedział, że tego robić nie wolno i takie rzeczy nie przechodzą tutaj płazem... hę?
No to wiesz ze to wdzięczny instrument i daje się go brać nawet ze sobą na przeróżne okazje:)))) Ale może ty już nie musisz się szkolić w grze a na harfie to mam pewność ze nie potrafisz się zrealizować bo nie tak łatwo dopaść harfę i flety znacznie łatwiej:)
Rozbawicielko Psotko a ty czy masz jakieś postanowienie? Jakiś instrument do opanowania?
Rozbawicielko Psotko a ty czy masz jakieś postanowienie? Jakiś instrument do opanowania?
Hmmm... Basiu, obawiam się, że z tym moim postanowieniem, (które mam, a jakże, czemu nie?) jestem z góry skazana na klęskę... Albowiem, postanowiłam sobie wprost proporcjonalnie na odwrót, do tego czego życzyła nam Lolcia... mniej przesiadywania na farmie, forum i w necie oraz że nie będę już Wam dostarczać powodów do rechotania... Jak mi wyszło? każdy chyba widzi Moja radosna twórczość tutaj mnie aż rozpiera, rozbiera... czy jak jej tam Hahaha
Co do instrumentów... to ja mam niekwestionowany talent do grania na nerwach, tę sztukę opanowałam do perfekcji i tak sobie myślę, że chyba na razie starczy i na tym poprzestanę Nauka opanowywania każdego innego instrumentu, obecny stan ducha moich ofiar, mogłaby już tylko pogorszyć... hihihi
Komentarz
HAHAHAHA
No leżę i kwiczę
Boziu... padł teraz na mnie ciemny strach... co jak pomysł się spodoba?
Hahahaha
A jednak byłam w błędzie
Obowiązkowo jeszcze samba w chlewie, a rumba na polu
To ja tylko dorzucę do tych wszystkich sympatyczności życzenia aby nam nałóg przesiadywania po całych dniach i nocach na naszym pięknym forum kwitł w najlepsze, a radosna twórczość zabierających głos przyprawiała o napady dzikiego rechotu wszystkich potrzebujących
PS
I oby Wasza lista postanowień noworocznych nie wyglądała tak:
Od lat stosuję zdrową zasadę zadnych postanowień na nowy rok , po co siebie denerwować
Spoko Basiu, z tego co mi wiadomo Psotkowy tyłek też nie największych gabarytów, wiec jakoś byśmy się na tym tronie zmieściły
Ja właśnie też żadnych postanowień nie zrobiłam i nie jestem pewna, czy przypadkiem przez to moje życie nie straciło nieco sensu? Może chociaż jedno, maleńkie postanowionko sobie strzelę... no nie wiem... nauczę się grać na harfie czy coś?
Harfa wydaje mi się taka dystyngowana... Siedzę sobie odziana w jakieś zwiewne peniuary, włos rozwiany, wzrok zamyślony i brzdękam... czujesz klimat? ;-)
Wieśniok
O bogowie... to ile Ty masz lat, chłopczyku?
Ok, to powiedz przynajmniej za ile lat będę mogła odetchnąć i przestać się obawiać prokuratora za pisanie z nieletnim....
Idę pracować (boziu stara jestem)
...ale nic się nie martw, ciocia Lola zaraz Ci tu zostawi klocki i zestaw resoraków, będziesz się miał czym zająć pod moją nieobecność ;-)
Jasne ,że czuję ten zwiewny przezroczysty peniuar i ty szarpiąca . Nic więcej mi nie trzeba
Ale co flet to flet
Nie ma konieczności uczenia się jest tylko przyjemność o czym przekonasz się jak juz zakończysz edukację .Eh co to były za czasy kiedy do szkoły trzeba było chodzić...eh , piekne czasy
Heja:)
Jaki ten dzień uroczy, mam tylko nadzieję, że mnie przed jego końcem nikt czymś niemiłym nie zaskoczy
Basiu no co Ty? Jak ja bym mogła zdetronizować Naszą wspólną Królową? Skąd w ogóle taki pomysł?
Toż, ja tylko, nadworna rozbawicielka (nie mylić z królewskim błaznem
Lolcia, ta lista z postanowieniami... cudeńko
Wieśniok, a Ty podobno w szkole miałeś być, a nie nękać tutaj niewinne niczemu księżniczki... nikt Ci nie powiedział, że tego robić nie wolno i takie rzeczy nie przechodzą tutaj płazem... hę?
No to wiesz ze to wdzięczny instrument i daje się go brać nawet ze sobą na przeróżne okazje:)))) Ale może ty już nie musisz się szkolić w grze a na harfie to mam pewność ze nie potrafisz się zrealizować bo nie tak łatwo dopaść harfę i flety znacznie łatwiej:)
Rozbawicielko Psotko a ty czy masz jakieś postanowienie? Jakiś instrument do opanowania?
Hmmm... Basiu, obawiam się, że z tym moim postanowieniem, (które mam, a jakże, czemu nie?) jestem z góry skazana na klęskę...
Co do instrumentów... to ja mam niekwestionowany talent do grania na nerwach, tę sztukę opanowałam do perfekcji
Ja od dawna mam tylko jedno... co rok to samo... Otóż w tym roku postanowiłam nadal i niezmiennie mieć 18 lat
A piateczki są wspaniałe , do tego wolne poniedziałki to czego mi wiecej trzeba?